Klikając „Dodaj do koszyka” za 0 zł — otrzymasz darmowy plik audio na swój e-mail.Twoje wsparcie pozwala nam tworzyć więcej duchowych treści
Cena regularna
2,00 zł PLN
Cena regularnaCena promocyjna
2,00 zł PLN
W promocji
Wyprzedane
Z wliczonymi podatkami.
Ilość
Nie można załadować gotowości do odbioru
🎧 Odsłuch
„Nie troszczcie się zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.”
Refleksja na dziś
Ilu z nas potrafi naprawdę zaufać Bogu tu i teraz? Nie wtedy, gdy wszystko idzie dobrze, ale właśnie w chwili, gdy w sercu pojawia się niepokój o jutro. Jezus mówi prosto: „Nie troszczcie się zbytnio o jutro.” Nie dlatego, że przyszłość nie jest ważna — ale dlatego, że nie jesteśmy w niej jeszcze obecni. Nasze życie rozgrywa się w jednym momencie: w teraz. To tu Bóg działa, to tu możemy Go spotkać.
Zatrzymaj się na chwilę. Oddychaj. Pomyśl o tym, jak wiele czasu w ciągu dnia poświęcasz na zamartwianie się rzeczami, które jeszcze się nie wydarzyły. Ile energii zabiera Ci planowanie wszystkiego, co ma dopiero nadejść. A przecież Bóg jest obecny nie w tym, co ma się stać, ale w tym, co właśnie jest.
Każdy dzień przynosi coś innego: radość, zmęczenie, wdzięczność, czasem smutek. Nie musisz przewidywać wszystkiego — wystarczy, że pozwolisz Bogu być z Tobą w tym momencie. Może to brzmi prosto, ale wymaga odwagi: odwagi, by odpuścić kontrolę. Bo kiedy próbujemy mieć pewność co do wszystkiego, zamykamy drzwi przed zaufaniem. A wiara to właśnie zaufanie — nie do siebie, ale do Niego.
Zaufaj, że On wie. Że jeśli oddasz Mu swój lęk, On zamieni go w pokój. Że jeśli powierzysz Mu swoje jutro, On zatroszczy się o nie lepiej, niż Ty kiedykolwiek byś potrafił.
Zamiast więc pytać: „Co będzie jutro?”, zapytaj:
„Co mogę dziś uczynić z miłością?”
Bo miłość to język Boga — jedyny, który naprawdę rozumie. Nie trzeba znać przyszłości, by żyć dobrze. Trzeba tylko być obecnym w chwili, którą otrzymałeś.
Niech ten dzień będzie właśnie taki: spokojny, ufny, prosty. Niech stanie się rozmową z Bogiem — cichą, ale prawdziwą. Zostaw swoje „co jeśli”, a w jego miejsce postaw „Jezu, ufam Tobie”. I zobacz, jak w tym zaufaniu naprawdę zmienia się świat.